Google stawia szkoły przed wyborem, który trudno nazwać wyborem: albo sztuczna inteligencja w klasie, albo brak dostępu do Wyszukiwarki. Firma potwierdziła w rozmowie z „The New York Times”, że w placówkach edukacyjnych, które odrzucą jej funkcje AI, wyszukiwanie zostanie wyłączone w całości. Informację opublikowano równolegle w szerszym wpisie na blogu Google poświęconym edukacji.
Zgodnie z nowymi zasadami dostęp do Gemini, Gemini Notebook, Gemini w Classroom oraz Wyszukiwarki Google będzie domyślnie wyłączony dla kont uczniów szkół podstawowych i średnich (K-12). Aby cokolwiek z tego działało, administratorzy muszą je wyraźnie włączyć. Problem w tym, że nie otrzymają możliwości wyłączenia funkcji opartych na Gemini przy zachowaniu samej Wyszukiwarki, decyzja jest wiązkowa.
Chris Phillips, wiceprezes Google ds. edukacji, tłumaczy to w rozmowie z NYT prosto: „Wyszukiwanie i AI są głęboko zintegrowane”. Szkoły, które zdecydują się na wyłączenie funkcji AI, „nie będą miały dostępu do Wyszukiwarki i zobaczą komunikat od swojej szkoły, że jest on niedostępny”. Google nie odpowiedział od razu na prośbę „The Verge” o komentarz.
Kontekst tej decyzji jest istotny. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej firma domyślnie włączyła asystenta Gemini w aplikacji Google Classroom, z której korzysta ponad 150 milionów nauczycieli i uczniów na całym świecie. Posunięcie to wzmocniło sceptycyzm wobec obecności AI w szkołach, w tle pojawiały się doniesienia o spadających wynikach testów i wpływie narzędzi AI na umiejętność czytania oraz samodzielnego uczenia się. W październiku parlamentarzyści naciskali na Google w sprawie „potencjalnych szkód” wynikających z wprowadzania jej produktów AI do klas.
Google próbuje też odpowiedzieć na zarzut, że uczniowie traktują AI jako skrót do odpowiedzi zamiast uczyć się rozwiązywania problemów. Firma wbudowuje funkcję Guided Learning, zaprojektowaną tak, by prowadzić ucznia krok po kroku przez zadanie, w podsumowania AI Overviews w Wyszukiwarce. Testy w wybranych szkołach w USA mają ruszyć jeszcze w tym miesiącu.
Warto zauważyć, że rezygnacja z domyślnego włączania AI nie jest tym samym co rezygnacja z AI. Google nadal zachęca do korzystania ze swoich narzędzi, a Guided Learning ma uczynić je bardziej „edukacyjnie odpowiedzialnymi”. Cena za odmowę pozostaje jednak wysoka: szkoła, która nie chce eksperymentu z generatywną AI na uczniach, traci podstawowe narzędzie wyszukiwania informacji.
Podsumowanie
Decyzja Google porządkuje dotychczasową niejednoznaczność, ale robi to metodą nacisku: wybór między AI a Wyszukiwarką jest pozorny, bo oba produkty traktowane są jako nierozdzielne. Dla szkół oznacza to trudny kompromis między autonomią pedagogiczną a dostępem do podstawowej infrastruktury informacyjnej, a dla regulatorów, kolejny argument, że dominacja jednego dostawcy w edukacji ma realne konsekwencje.