Ponad rok po tym, jak sprawa trafiła do sądu, federalny sędzia Zachary Bluestone zdecydował o jej zakończeniu. Pozew Ann Altman, która oskarżała swojego brata dyrektora generalnego OpenAI Sama Altmana o wykorzystywanie seksualne w dzieciństwie, został oddalony z prejudykatem. To oznacza, że powódka nie może wnieść sprawy ponownie w tym samym sądzie.

Jak podał jako pierwszy „The Guardian”, uzasadnienie nie dotyczyło merytorycznej oceny zarzutów. Sędzia zwrócił uwagę, że przez ostatni rok Ann Altman nie stawiła się na niezależne badanie medyczne i nie dotrzymała innych terminów procesowych, mimo ostrzeżeń, że konsekwencją będzie oddalenie pozwu. Formalne zaniedbania po stronie powódki stały się więc podstawą decyzji, a nie analiza samych twierdzeń.

Sąd przychylił się do wniosku Sama Altmana o oddalenie sprawy, ale jednocześnie odmówił przyznania mu zwrotu kosztów zastępstwa prawnego i wydatków. To istotny niuans: wygrana procesowa nie została w tym przypadku połączona z finansowym obciążeniem drugiej strony.

Gdy pozew składano, Sam Altman wydał oświadczenie wspólnie z matką i braćmi, w którym nazwał zarzuty „głęboko raniącymi i całkowicie nieprawdziwymi”, podkreślając, że sytuacja sprawia ogromny ból całej rodzinie. Z kolei Santos Perez, adwokat reprezentujący wcześniej Ann Altman do momentu wycofania się ze sprawy w tym miesiącu, przekazał „The Guardianowi”, że nie jest już upoważniony do komentowania, ale nadal wierzy w swoją klientkę.

Sprawa ma szerszy kontekst niż wymiar prywatnego sporu rodzinnego. Sam Altman jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci branży sztucznej inteligencji, a jego pozycja w OpenAI czyni go stałym obiektem zainteresowania mediów i inwestorów. Tego typu wątki prawne nawet zakończone na etapie proceduralnym bywają wykorzystywane w debacie publicznej wokół wizerunku liderów technologicznych i odpowiedzialności firm AI.

Warto przy tym zachować ostrożność w interpretacji samego rozstrzygnięcia. Oddalenie z prejudykatem zamyka drogę sądową w tej sprawie, lecz nie jest orzeczeniem stwierdzającym, że zarzuty były bezpodstawne w sensie merytorycznym sąd nie rozstrzygał ich treści, a jedynie konsekwencje procesowe. To rozróżnienie bywa w dyskusji publicznej zacierane.

Podsumowanie: Pozew Ann Altman przeciwko bratu został oddalony z prejudykatem z powodu niewywiązywania się powódki z obowiązków procesowych. Sam Altman nie otrzyma zwrotu kosztów, a sprawa przynajmniej na drodze sądowej została zamknięta.